środa, 5 sierpnia 2015

Recenzja pianina cyfrowego Yamaha clp 585 clavinova

Yamaha clp 585 jest jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) pianin cyfrowych, z jakimi kiedykolwiek miałem styczność.



Wygląd
Pianino na sam początek zaskakuje swoim designem. Dzięki temu, że jest ono dosyć wysokie (101 cm), w przeciwieństwie do swoich poprzedników (575 - 93 cm, 525 - 84 cm), w dodatku (typowo dla tych modeli z serii clp) ma ono mało widoczny panel sterowania po lewej stronie klawiatury, w dodatku przerwa pomiędzy dolną, tylną klapą (w tym modelu jest ona głośnikiem) a częścią górną z klawiaturą jest niewidoczna (około 1 cm), gdzie w innych modelach jest ona o wiele bardziej widoczna (takie przerwy mogą mieć nawet 30 cm w zależności od modelu). Te cechy wyglądu w połączeniu z czarnym połyskiem sprawiają, że wiele osób na pierwszy rzut oka, myli 585 z pianinem akustycznym.

Klawiatura
Kolejnym elementem godnym uwagi jest klawiatura. W modelu 585 została użyta najlepsza klawiatura marki Yamaha, czyli NWX (natural wood X = klawisze wykonane z drewna), pokryte syntetyczną kością słoniową, ważone liniowo (każdy klawisz ma odmienną przeciwwagę, w tańszych pianinach cyfrowych takie same przeciwwagi stosowane są przy grupach kilku klawiszy, a nie każdy klawisz inna), z wymykiem (opór klawisza zmienia się w połowie naciśnięcia, jak przy fortepianie akustycznym). Można śmiało powiedzieć, że jest to klawiatura idealnie naśladująca akustyczną. Jest ona dosyć twarda (ale bez przesady, jest taka jak w większości akustycznych pianin Yamaha), ja akurat lubię trochę twarde klawiatury. Dzięki klawiszom wykonanym z drewna oraz wymykowi, dłoń w ogóle nie czuje, że ma do czynienia z cyfrowym urządzeniem. Komfort gry wzrasta dzięki pokryciu klawiatury syntetyczną kością słoniową, dzięki temu nasze palce nie ślizgają się podczas gry, nawet gdy są lekko spocone.

Brzmienie
W kwestii dźwięku warto tutaj zacząć od głośników, które są tutaj naprawdę mocne [2x(30Wx30Wx30W)], co przekłada się na jakość dźwięku oraz jego głośność. W kwestii jakości dźwięku można śmiało powiedzieć, że jest on krystalicznie czysty i piękny.
Warto tutaj wspomnieć, że są dwa rodzaje dźwięku fortepianów: japońsku oraz europejski. Japońskie pianina i fortepiany mają charakterystyczny ostrzejszy dźwięk. Europejskie pianina i fortepiany mają natomiast łagodniejszy i cieplejszy dźwięk. Z racji tego, że żyjemy w Europie, jesteśmy przyzwyczajeni do europejskiego dźwięku, więc większość z nas takowy preferuje. Wracając do clavinovy, posiada ona próbki dźwięku z fortepianu Yamaha CFX (najlepszy model fortepianu tej firmy = brzmienie japońskie) oraz z fortepianu Bösendorfer Imperial (ekskluzywna marka niemieckich fortepianów = brzmienie europejskie). Yamaha zatem zastosowała świetne rozwiązanie dla ludzi, którzy nie koniecznie lubią ostre brzmienie, tym bardziej, że Yamaha jest największym producentem instrumentów elektronicznych na świecie a nie tylko w Japonii. Kiedy pracowałem w sklepie muzycznym, zauważyłem, że większość klientów preferowała dźwięk Bösendorfera, ja osobiście preferuję CFX, ale to kwestia gustu.
Wysoka i czysta jakość dźwięku, wzięta prosto z ekskluzywnych fortepianów, znów pozwala nam zapomnieć, że jest to instrument cyfrowy. Szczerze mówiąc, gdy porównałem sobie na żywo dźwięk Yamahy CLP 585 z dźwiękiem akustycznego pianina austriackiej formy Wendl&Lung, różnica była niesamowita. Yamaha bije na głowę austriacką akustykę.
Oczywiście 585 posiada wiele innych barw dźwięku samego pianina takich jak pianino jazzowe, rockowe, mellow, honky tonk (rozstrojony dźwięk, świetny przy ragtimie) i wiele innych. Oczywiście pianino nie jest wszystkim, co ten model ma w ofercie, posiada on również szeroką paletę dźwięków innych instrumentów takich jak na przykład elektryczne pianino, smyczki, klawesyn, trąbki, gitary itp.

Pedały działają bez zarzutów. Pozytywem jest, że po wciśnięciu pedału dźwięk nie ulega zmanie, w niższych modelach zdarzało się, że przy wciśnięciu pedału dźwięk był trochę inny (ale taką różnicę jest w stanie wyczuć tylko bardzo zaawansowane muzycznie ucho).

Warto jeszcze zaznaczyć, że pianino Yahama clp 584 posiada alikwoty. Przy pianinie akustycznym alikwoty powstają gdy bezdźwięcznie naciśniemy kilka klawiszy i przytrzymamy je, jednocześnie naciskając dźwięczne jeden inny klawisz. Drganie tej jednej struny przenosi się na struny naciśniętych klawiszy, co daje efekt przedłużenia dźwięku, jak przy naciśnięciu prawego pedału. Alikwoty są używane tylko przy naprawdę bardzo zaawansowanej grze, jednak właśnie ten model clavinowy posiada system idealnie naśladowujący alikwoty.

 Osobiście uważam, że Yamaha clp 585 jest idealnym instrumentem zarazem dla początkującego i zaawansowanego pianisty oraz dla prawdziwego wirtuoza.
Miłych wakacji wszystkim!!!
- Nihil Novi


środa, 15 lipca 2015

Top 10 piano scenes

Witajcie!!!
Ostatnio spędziłem wiele czasu oglądając filmy o słynnych kompozytorach. Postanowiłem więc utworzyć listę moich 10 ulubionych scen gry na pianinie (ewentualnie z wokalem) w filmach i serialach.

10
"Heart and soul" - "Stewart Malutki"

9
Pojedynek pianistów - "1900 - Człowiek legenda"

8
Wariacje Mozarta - "Amadeusz"

7
"Heart and soul" - "Powrót Supermana"

6
"Nocturne no 20" - "Panista"

5
Pieśń 14 - "D gray man"

4
"Am I blue" - "Mieć i nie mieć"

3
Lestat piano sonata - "Wywiad z wampirem"

2
"Lot trzmiela" - "Blask"

1
"Sonata księżycowa" - "Wieczna miłość"



A będąc w temacie, oto filmy związane z muzyką klasyczną, które osobiście widziałem i polecam:
"Amadeusz"
"Wieczna miłość"
"Kopia mistrza"
"Paganini - uczeń diabła"
"Blask"
"1900 - człowiek legenda"
"Młody człowiek z trąbką" (tutaj bardziej jazz niż klasyka)

Pozdrawiam wszystkich muzyków. Pamiętajcie, że każdy ma talent, niektórzy po prostu jeszcze go nie odkryli.
Niech Moc będzie z Nami!!!
- Nihil Novi

niedziela, 7 czerwca 2015

Wszystkiego najlepszego!!!

Dziś sześćdziesiąte trzecie urodziny obchodzi Liam Neeson!!!



Nim Liam został aktorem był bokserem, kierowcą ciężarówki oraz nauczycielem. Jego kariera filmowa zaczęła się od roli Jezusa Chrystusa w filmie "Wędrówka pielgrzyma" z 1978 roku. Pierwszy rozgłos uzyskał on po swojej roli Gwaina w filmie "Excalibur" (1981).
W roku 1993 dostał on nominację do Oscara za swoją rolę w filmie "Listy Schindlera", dotychczas na jego koncie widnieją jeszcze trzy nominacje do Złotych Globów. W 1999 roku otrzymał on od królowej Elżbiety II Order Imperium Brytyjskiego.
Liamowi oraz wszystkim innych osobom, które obchodzą dzisiaj urodziny życzę Wszystkiego Najlepszego!!!
- Nihil Novi

Jak powstrzymać wojny?

Dziwny tytuł, prawda? A jeszcze dziwniejsze jest to, co mogę wiedzieć o wojnach. O tym jak je powstrzymać. Nie jestem historykiem ani psychologiem, jednak czasem każdy człowiek miewa przemyślenia. Moje przemyślenia biorą się z tego, co aktualnie dzieje się na Ukrainie i w Rosji. Czy historia się powtórzy? Czy może Państwo Islamskie wyprzedzi działania Putina i prędzej podbije świat? Czy żyjemy w czasach trzeciego antychrysta, zwiastującego apokalipsę? Czy skończy się to dla nas dobrze, czy źle? Jak ma wyglądać przyszłość, jeśli teraźniejszość nie zmieni się na lepsze?

Ten post został zainspirowany moją niedawną rozmową z nauczycielką od historii, która podziela mój pogląd ukazany poniżej.

A co jeśli powiem Ci, że wcale nie musi być wojen? Jeśli powiem, że świat wcale nie musi być takim brutalnym, jakim jest teraz? To wydaje się takie proste, powiedzieć. Nie wiesz jednak, że potrzebne by były niesamowite poświęcenia dla takich idei. Poświęcenia, które nie podobałyby się społeczeństwu. Poświęcenia, które wywołały by bunt, uniemożliwiający wprowadzenie owej idei w życie. Problem agresji na świecie jest spowodowany tym, że jesteśmy jej uczeni. Nie twierdzę iż ktoś prowadzi nam w szkołach wykłady z tego, jak być agresywnymi, jak wszczynać wojny, jak szerzyć ból i cierpienie. A może jednak tak właśnie twierdzę? Żeby to zrozumieć, trzeba się cofnąć do najdalszych zakamarków naszej podświadomości, do edukacji. Spróbujcie zrozumieć taki paradoks: Większość rodziców nie chce, żeby ich dzieci oglądały kreskówki, w których jest przemoc lub podobne filmy. Nie mają jednak nic przeciwko temu, że ich dzieci od najmłodszych lat uczą się o wojnach, dyktaturze i ludobójstwie. Ponad osiemdziesiąt procent programu oświaty z dziedziny historii to nauka o wojnach. Nauka o wojnach, które nigdy się nie kończą. Czemu? Bo od najmłodszych lat jesteśmy ich uczeni.
Gdybyśmy spróbowali zapomnieć? Wspomniałem już wcześniej, że jest to trudny zabieg, który prawdopodobnie nie spotkałby się z aprobatą społeczeństwa. Gdybyśmy jednak ograniczyli wojny w podręcznikach, może pomogło by to w zmniejszeniu liczby wojen na frontach.

Zagłębmy się w ten temat jeszcze trochę. Ucząc się patriotyzmu, jesteśmy podświadomie uczeni braku szacunku dla władzy. Przez to, jak ukazywani są władcy w czasach wojen (którzy często sami je wywoływali) nasze spojrzenie na aktualny stan rzeczy jest przyćmione. Jesteśmy uczeni, że władza jest zawsze skorumpowana i błędna (choć nie zawsze tak jest w rzeczywistości). Przez uczenie się o nieprawidłowości władz, uczymy obwiniać innych o zły stan rzeczy, który często sami powodujemy.
Ucząc się o jednorazowych konfliktach wywoływanych przez konkretne państwo, uczymy się złej opinii na temat danego państwa, zapominając, że osoby odpowiedzialne za owe konflikty poniosły już kary. Również jesteśmy uczeni zazwyczaj tylko z jednego punktu widzenia (np. Vlad Palownik przez większość Europy jest postrzegany jako brutalny potwór, jednak np. w Rumunii mówi się o nim jak o bohaterze, który pokonał Turków). Boimy się, że kontrolują nas media, telewizja, przywódcy religijny, politycy, zapominamy przez to, że tak na prawdę wszystko może posłużyć do kontrolowania społeczeństwa.

Mówi się, że wojny muszą być zapamiętywane, by można było z nich wyciągać wnioski i nie popełniać tych samych błędów. Skąd się więc wzięło powiedzenie "Historia lubi się powtarzać"?
Jako przykład weźmy chociażby aktualne działania Vladimira Putina, które wyglądają niemal identycznie jak te Adolfa Hitlera, które rozpętały drugą wojnę światową. Inne państwa nie ingerują w sprawę Ukrainy, przez strach przed wojną, jaką taka ingerencja mogłaby wywołać.

Pozostaje pytanie: Czy brutalność jest lepsza od nieświadomości?

Pozdrowienia!!!
- Nihil Novi

wtorek, 19 maja 2015

19.05.2005 - 19.05.2015

Dziś mija dokładnie dziesięć lat od premiery "Zemsty Sithów" (19.05.2005).
- Nihil Novi


niedziela, 17 maja 2015

Na czym grać? Pianino vs keyboard!

Wielu znajomych pytało się mnie co myślę o keyboardach. Keyboard jest dosyć tani i często ludzie kupują to na zasadzie "Jak mi się spodoba to pomyślę nad pianinem". Oczywiście keyboardy mają swoje zalety, zazwyczaj mają one wiele funkcji, ścieżek dźwiękowych, rytmów, opcje podziału klawiatury, mieszania głosów itp. Keyboard jest fajny, jeśli ktoś chce się nim bawić. Jeśli jednak planujesz grę na pianinie lub fortepianie to szczerze odradzam. Przede wszystkim keyboardy mają klawiaturę niewymiarową (tylko 58 klawiszy zamiast 88), jest to klawiatura nie ważona ni nie młoteczkowa, oznacza to, że klawisze są puste, lekkie i są wypychane przez sprężynę, przez co klawisz za szybko wraca do góry po naciśnięciu, ogranicza to bardzo możliwości gry. Niektóre keyboardy nie mają nawet klawiatury dynamicznej, czyli nie ma różnicy czy uderzymy klawisz mocno czy słabo, dźwięk będzie taki sam. Osobiście gram na pianinie cyfrowym i gra na keyboardzie jest dla mnie bardzo męcząca. Jeżeli jednak nie jesteś w stanie kupić pianina akustycznego, ze względu na wysoki koszt, polecam pianina cyfrowe. Niedoświadczeni ludzie często mylą pianina cyfrowe z keyboardami. Jednak pianina cyfrowe są o wiele bardziej zaawansowane technicznie by bardziej odzwierciedlać grę na pianinie akustycznym, jest to zazwyczaj nadrabiane brakiem tuzinów efektów specjalnych.Jak właściwie wyglądają pianina cyfrowe?

Modele Stage Piano to modele przenośne, które mają wysoką jakość i jednocześnie są wygodne do przenoszenia. Jest to dobre rozwiązanie dla kogoś, kto zamierza dużo podróżować ze swoją muzyką. Taki rodzaj pianina wygląda podobnie do keyboardu.



Pianina tak zwane "pół stacjonarne" to pianina, które mają niewielką obudowę (za zwyczaj drewnianą) dzięki czemu nie straszą one wyglądem, gdy postawi się je w domu, można jednak łatwo odczepić klawiaturę od reszty, dzięki czemu mamy łatwe i przenośne stage piano.




Są oczywiście pianina stacjonarne dla ludzi, którym owe pianino ma służyć jako zamiennik za akustyczne. Takie pianina są niewygodne do transportowania (są jak normalny mebel) jednak wyglądają oszałamiająco.


I są jeszcze Pianina typu "modern design" i "slimline".


Oraz fortepiany cyfrowe, które robią największe wrażenie.

Jeżeli już zdecydowałeś/łaś się na pianino cyfrowe, oto kilka szczegółów, na które radzę zwrócić uwagę przy wybieraniu:

- Czy pianino ma ładny dźwięk? - Bardzo ważne jest to by pianino miało dźwięk jak najbardziej zbliżony do akustycznego, bywa, że w różnych modelach ostatnia najwyższa i najniższa oktawa brzmi trochę elektronicznie
- Czy ma klawiaturę pełnowymiarową? - To znaczy, że ma 88 klawisz jak w akustycznym pianinie
- Czy ma klawiaturę dynamiczną? - To oznacza, że głośność dźwięku będzie zależna od siły nacisku na klawisz
- Czy ma klawiaturę ważoną? - To znaczy, że klawisze po lewej stawiają większy opór pod palcem niż te po prawej
- Czy ma klawiaturę drewnianą? - Niektóre modele pianin cyfrowych mają klawiaturę z prawdziwego drewna, jak w akustycznych, Yamaha pokrywa nawet klawisze syntetyczną kością słoniową, jednak takie udogodnienia występują głównie w droższych modelach a na plastikowej klawiaturze nie gra się wcale źle, o ile nie jest to jakiś tandetny plastik
- Czy ma klawiaturę młoteczkową? - To znaczy, że klawiszowi towarzyszy niewielki młoteczek z przeciw wagą, dzięki czemu klawisz stawia opór pod palcem (jak w pianinach akustycznych) i klawisz swobodnie unosi się z powrotem bez użycia sprężyny, oto jak taki system wygląda:


Ja osobiście gorąco polecam firmę Elpiano, która oferuje pianina w bardzo przystępnej cenie i w wysokiej jakości (modele za około 3400 zł dorównują jakościowo i mechanicznie modelom Yamaha za około 6000 zł). Gram na modelu DPS-9H i jestem z niego bardzo zadowolony, jest łatwe w obsłudze, ma świetne klawisze (w ogóle nie czuć, że jest cyfrowe), bardzo ładna barwa dźwięku i wygląda świetnie (więkrzość znajomych nawet nie zauważa, że jest to pianino cyfrowe).

Pozdrawiam!!!
Niech Moc będzie z Nami!
- Nihil Novi

Pora na zmiany!!!

Witajcie!
Jak już pewnie zauważyliście (albo i nie) zamierzam zmienić trochę tematykę mojego bloga. Zamiast pisać tylko o Gwiezdnych Wojnach, będę pisał o Gwiezdnych Wojnach, ale trochę mniej. Zamiast tego chcę wprowadzić trochę sztuki, kultury i muzyki (osobiście gram na skrzypcach, pianinie i okarynie). Chcę aby moje posty były trochę bardziej wartościowe ale również nie rezygnuję z tematyki Star Wars. spróbuję to wszystko pogodzić. Taki jest mój nowy plan.
Niech Moc będzie z Nami!
- Nihil Novi

poniedziałek, 4 maja 2015

4 maja - Star Wars Day

Kończy się już jeden z najważniejszych dni w kalendarzu fanów sagi Star Wars. Dziś, jak co roku czwartego maja obchodzić można było Star Wars Day, czyli międzynarodowy dzień Gwiezdnych Wojen. To właśnie tego dnia można sobie składać życzenia brzmiące "May the 4th be with you" (Niech czwarty maja będzie z tobą). Dziś z tej okazji w kinach IMAX wieczorem odbyła się projekcja zwiastuna siódmej części Gwiezdnych Wojen pierwszy raz w 3D. Ja osobiście spędziłem ten dzień dosyć skromnie, z powodu wielu różnych obowiązków (ale nie będę tym zanudzał). Oczywiście znalazłem czas na projekcję, paradowanie w moim stroju jedi, i złożenie paru osobom gwiezdnych życzeń. A ode mnie na zakończenie prezent dla moich czytelników - marsz imperialny w moim wykonaniu:
Chciałbym was najmocniej przeprosić, że dawno nic nie publikowałem ale byłem zajęty egzaminami i poszukiwaniem oraz kupnem pianina cyfrowego, które jest na nagraniu. Jest to firma Elpiano, którą gorąco polecam każdemu muzykowi, szukającemu pianina dobrej jakości w bardzo atrakcyjnej cenie.
- Nihil Novi

Pozostaje mi jedynie podziękować wszystkim fanom, którzy dziś świętowali i życzę wszystkim May the 4th be with you!!!
-Nihil Novi

niedziela, 26 kwietnia 2015

100 lat Magnus

Wszystkiego najlepszego życzę mojemu drogiemu przyjacielowi, który nigdy nie boi się zgłębiać ze mną tajników Mocy i dziś obchodzi bardzo wyjątkowy dzień, czyli urodziny. Tego dnia zaistniałeś w Mocy, niech więc Ona będzie z Tobą!
- Nihil Novi

czwartek, 16 kwietnia 2015

STAR WARS VII Trailer

Właśnie ukazał się nowy zwiastun "The Force Awakens" ("Przebudzenie Mocy"). Oto link do filmiku:
STAR WARS VII TRAILER

Moje pierwsze przemyślenia- Do kogo mówi Luke? "Moc jest silna w mojej rodzinie. Mój ojciec ją miał, ja ją mam, moja siostra ją ma. Ty też masz tę siłę." Z tych słów można wywnioskować, że Luke mówi do kogoś z jego rodziny poza Leią, czyli prawdopodobnie będziemy mogli zobaczyć potomstwo Skywalkerów.

Nareszcie możemy zobaczyć w całości Kylo Ren'a, czyli inkwizytora w nowym filmie.


I jeszcze jedna rzecz, jaką na szybko zauważyłem. Miecz Luke'a, który zginął w piątej części STAR WARS pojawia się w zwiastunie. Wielkim zaskoczeniem to nie  jest, gdyż miecz ten jest częścią głównej fabuły siódmej części. Zaskoczyło mnie jednak to, że do filmu użyto prawdopodobnie takiej samej rękojeści jakiej użyto w "Imperium kontratakuje". Co w tym dziwnego? Teoretycznie nic, ale jestem trochę zaskoczony ponieważ miecz, który miał być taki sam, pojawił się już w trzech częściach Gwiezdnych Wojen i w każdej jest inny. Pokażę to na zdjęciach.

Miecz Luke'a z "Nowej Nadziei":

Miecz Luke'a z "Imperium kontratakuje":

Miecz Anakina z "Zemsty Sithów":
Miecz w nowym zwiastunie TFA:

Widać różnicę, prawda? Ja osobiście jestem podekscytowany nowym zwiastunem i nie mogę się doczekać, aż "Przebudzenie Mocy" wejdzie do kin. A co Wy myślicie o nowym zwiastunie?
Niech Moc będzie z Wami!
- Nihil Novi

poniedziałek, 2 lutego 2015

Władza jest jak narkotyk.

Witajcie! Ostatnimi czasy na zajęcia z języka polskiego miałem zadane wypracowanie na temat "Władza jest jak narkotyk". Posłużyłem się wieloma przykładami z literatury Gwiezdnych Wojen, więc postanowiłem podzielić się z Wami tym wypracowaniem. Może zaczerpniecie z niego trochę nauki na tematy życiowe.
Ten post dedykuję mojej niezastąpionej nauczycielce języka polskiego.
 - Nihil Novi


„Władza jest jak narkotyk” – w oparciu o różne przykłady z życia i fikcji postaram się udowodnić poprawność tej tezy. Jak to stwierdził Niccolò Machiavelli „Ten, kto ma władzę, nie mu¬si ni¬kogo za nic przepraszać”. Zaczynajmy!

Na początek posłużę się przykładem Nerona w powieści Henryka Sienkiewicza „Quo Vadis”. Cesarz ukazany przez pisarza jest nieczuły na ludzkie cierpienie, jego nieograniczona władza daje mu prawo robić co tylko zechce, i wszystko uchodzi mi „na sucho”. Mężczyzna był również niespełnionym poetą i podpalił Rzym by mieć o czym śpiewać. Winą za swe czyny obarczył, wówczas prześladowanych Chrześcijan.

W powieści Jeff’a Grub’a zatytułowanej „Plaga”, poznajemy młodego Hutta Mikkę, który -jakże by inaczej- okazuje się być dilerem bardzo potężnego narkotyku zwanego „Nawałnicą”. Stwór wpierw, przy użyciu swych nadprzyrodzonych zdolności, zabija potajemnie własnego ojca, następny w kolejce jest jego brat, który ginie, by Mikka dotarł na szczyt władzy swojego klanu.

Dalej mamy „Władcę much”, Whilliama Goldinga. Grupka chłopców na bezludnej wyspie tworzy własne społeczeństwo. Początkowo wydaje się spokojnie, lecz wkrótce dzieci zaczyna dzielić Jack, który przejmuje władę, tworząc oddzielną frakcję wśród chłopców, nawołuje ich siłą do swojego sojuszu, jego przeciwnicy giną jeden po drugim.

Powieść Johna Jacksona Millera „Błędny Rycerz” opowiada o okresie historycznym w uniwersum Gwiezdnych Wojen, nazwanym Nowymi Wojnami Sithów. Gdy Nowe Imperium Sithów wreszcie pokonało swego odwiecznego wroga – Republikę, nie władało spokojnie galaktyką. Zamiast tego Imperium rozpadło się na oddzielne rody Sithów, którzy mając oddzielne siły militarne walczyli między sobą o dominację, to ostatecznie doprowadziło do odnowienia się Republiki.

Drew Karpyshyn w powieści „Darth Bane: Droga zagłady” ukazuje zakończenie Nowych Wojen Sithów. Gdy zakon Jedi wraz z Republiką odtworzył swą potęgę militarną i stał się znów zagrożeniem, raz jeszcze Sithowie zjednoczyli się tworząc Bractwo Ciemności pod wodzą Lorda Kaana. Kaan był tak bardzo ogarnięty chęcią dominacji i władzy w galaktyce, że dał się głupio podpuścić przez Darth’a Bane’a, który nie widział w Bractwie Ciemności prawdziwych Sithów. Ostatecznie Mroczny Lord zdetonował bombę, która, przy okazji niszcząc dużą część zakonu Jedi, unicestwiła całe jego Bractwo. Przetrwał jedynie Darth Bane, który w celu uniknięcia walki o dominację w nowym zakonie Sithów, stworzy Zasadę Dwóch, która pozwala by w jednym czasie było tylko dwóch Sithów – mistrz i uczeń. Gdy uczeń staje się silniejszy od mistrza, zabija go i przyjmuje własnego ucznia. Zasada ta doprowadziła Palpatine’a do roli Imperatora.

W „Antygonie” Sofoklesa mamy Kreona, który chce mieć władzę ponad bogów, więc zakazuje grzebać Plinejklesa, uznając go za zdrajcę. Antygona, ponieważ pogrzebała brata jak nakazują bogowie, została skazana na śmierć. Wkrótce, w wyniku dziwnych zbiegów okoliczności Kreon choć władca, traci najbliższych i zostaje sam z poczuciem winy.

W powieści Jamesa Luceno  „Darth Plagueis”, tytułowa postać sięga po władzę poprzez politykę, jednocześnie szkoląc ucznia - Palpatine’a jako Mroczny Lord Sithów. Jego plan był prosty. Palpatine miał stać się władcą absolutnym, który powołałby na współwładcę Plagueis’a, który miał wynaleźć sposób na nieśmiertelność. Tak oto ich dwóch miało rządzić wiecznie. Zamiast tego Palpatine zabił swego mistrza, gdy tylko objął funkcję Wielkiego Kanclerza Republiki.

Wszyscy znają Adolfa Hitlera, który rozpętał Drugą Wojnę Światową. Pomimo wyprowadzenia Niemiec z kryzysu dokonał niewyobrażalnych morderstw, zniszczeń, propagowania nazizmu, przyczynił się do władzy dyktatorskiej Józefa Stalina. Dyktator dążył do władzy po trupach i skończył popełniając samobójstwo. To chyba najbardziej krwawy przykład z życia, na niewyobrażalną skalę.

Kolejnym przykładem może być równie krwawy Vlad III Palownik, zwany „Dracula” (czyli syn diabła). Jako członek Chrześcijańskiej organizacji militarnej odpierał armie tureckie a wrogów politycznych nabijał na drewniane pale (stąd też jego przydomek – Palownik). Mimo iż jest on znany jako bardzo negatywna postać, w wielu regionach jest uważany za bohatera wojennego.

W filmie „V jak Vendetta”, wszystkie organy władzy są skorumpowane. Kardynałowie są pedofilami, którym pomaga tajna policja i rząd. Władze są tak zaniepokojone występkiem tajemniczego buntownika „V”, że zabijają każdego, kto nosi jego maskę. Maski natomiast trafiały do zwykłych obywateli, w efekcie czego ginęły nawet niewinne dzieci, które ubierały strój bojownika dla zwykłej zabawy.

W serii filmów „Star Wars” Georga Lucasa, pokazane jest dojście do posady Imperatora Palpatine’a, z początkiem jako zwykły senator. Mężczyzna tak sukcesywnie obalił demokrację, za którą wielu toczyło wojny, że gdy mianował się Imperatorem, Wielki Senat Galaktyczny wiwatował na jego cześć. Później wspomniany senat został zlikwidowany, z powodu ograniczania możliwości Imperatora. Ostatecznie Palpatine został zabity przez własnego ucznia.

Mam nadzieję, że podane argumenty przekonały Państwo do poprawności wyżej ukazanej tezy. Wierzę, że moje przekonania są słuszne, jednak to ostatecznie każdy z nas zadecyduje w co wierzy.



Niech Moc będzie z Tobą.
- Nihil Novi

STAR WARS: Plaga

Witam, dziś chciałbym polecić Ci książkę, która przykuła moją uwagę na długie godziny. Jest to powieść Jeffa Grubba i nosi tytuł "STAR WARS: Plaga".
- Nihil Novi
Jest rok 19 ABY (po Bitwie o Yavin). Wszystko zaczyna się na planecie Makem Te, w przestrzeni Huttów, gdzie młody jedi Toro Irana podczas odpoczynku w restauracji wdaje się w bójkę z miejscowymi swokes swokesami i ginie. Wkrótce na miejsce Tora pojawia się jego dawny mistrz, kronikarz jedi, Mander Zuma. Mistrz ma dokończyć zadanie, którego nie wypełnił jego były padawan, czyli wynegocjować od Huttów dane dotyczące Spirali Indrexu. W międzyczasie postanawia on na własną rękę zbadać tajemniczą śmierć swego niegdysiejszego ucznia. Mander napotyka podczas śledztwa siostrę Tora, Reen Iranę, która razem ze swoim bothańskim towarzyszem Edeyem Be'rayem również poszukuje prawdziwego powodu śmierci swego brata. Bohaterowie łączą swoje siły. Mander jednak zostaje poproszony przez Hutta Poparę o uratowanie jego syna Mikki, który zniknął gdzieś w sektorze objętym kwarantanną. Bohaterom udaje się w międzyczasie ustalić, że młody Toro zginął przez działanie bardzo silnego rodzaju Przyprawy (słynnego narkotyku), zwanego Nawałnicą, którą -siejąc plagę- rozprzestrzenia tajemniczy Hutt, znany jako Przyprawowy Lord.
- Nihil Novi

Powieść ta jest jedną z ciekawszych powieści, jakie w życiu czytałem (a nie jest ich wcale tak mało). Mało znany pisarz świetnie łączy typowy dla Gwiezdnych Wojen świat sci-fi, z intrygującym i trzymającym w napięciu stylem kryminału (który absolutnie uwielbiam) połączonego z thrillerem i dużą dozą akcji. Polecam tę książkę wszystkim fanom Star Wars oraz wszystkim maniakom wymienionych powyżej gatunków. Jest to świetna książka, która na długo utrwali się w mojej pamięci. Płynie z niej mnóstwo mądrości, mógłbym wręcz napisać oddzielny post z samymi cytatami z tej książki. Jest to również jedna z niewielu powieści, w których możemy dostrzec mechanizmy władzy w klanie Huttów, i przekonać się, że nawet dawno temu w odległej galaktyce istniało coś takiego jak obłuda, walka o stołki, tyrania, zdrada i wiele innych negatywów.
Gorąco polecam tę książkę.
Niech Moc będzie z tobą.
- Nihil Novi

czwartek, 22 stycznia 2015

Biografia postaci: Ki-Adi Mundi

Inspiracją do tego postu jest mój uczeń, który fascynuje się postacią Ki-Adi Mundiego.
- Nihil Novi

Ki-Adi Mundi był cereańskim mistrzem jedi, żyjącym w czasach Wojen Klonów i Upadku Republiki. Jak większość Jedi w okresie Wojen Klonów, Ki-Adi był generałem. W związku z bardzo małą liczbą urodzeń cerean, Mundi otrzymał od Rady pozwolenie na ślub z pięcioma kobietami, które dały mu siódemkę dzieci. Był podziwiany w zakonie za niezwykłe umiejętności logicznego myślenia oraz odwagę. W "Zemście Sithów" Obi Wan Kenobi twierdzi, że Anakin jest pierwszym w historii Rycerzem Jedi (a nie Mistrzem), który zasiadał w Radzie, jest to jednak nie prawda, ponieważ Ki-Adi Mundi dołączył do Najwyższej Rady posiadając rangę Rycerza, jeszcze zanim przyjęto Skywalkera do Zakonu.




W 88 BBY czteroletni Ki-Adi Mundi został odkryty przez mistrzynię Jedi An'yę Kuro, znaną jako Mroczna Kobieta. wprowadziła go w tajniki Mocy, a gdy Mundi został przedstawiony zakonowi, jego szkoleniem zajął się Mistrz Yoda. Po ukończeniu dwudziestu pięciu lat, Ki-Adi został mianowany Rycerzem Jedi.

Wkrótce udał się z powrotem na swoją rodzinną planetę w celu wyzwolenia jej spod jarzma Bin-Garda-Zona i jego najeźdźców. Następnie Rada Starszych zadała mu wytropienie zespołu technokratycznego, co doprowadziło do odkrycia prowadzonej przez Ephanta Mona działalności przemytniczej. Podążył za nim na Tatooine, gdzie uwolnił własną córkę- Sylvn, wcześnie porwaną przez gangstera. Jednak bandycie udało się zbiec.


Po śmierci  Micaha Giietta, Ki-Adi zajął jego miejsce w Najwyższej Radzie Jedi. Cereanini uczestniczył już wcześniej kilka razy na posiedzeniu Rady, jednak zazwyczaj jako zastępstwo, za nieobecnego Mistrza. W 32 BBY Mundi uczestniczył w zebraniu Rady, na którym Mistrz Jedi Qui-Gon Jinn opowiedział o ujawnieniu się Sitha- Dartha Maula, oraz zaprezentował Radzie odkrytego na pustyni chłopca imieniem Anakin, będącego dużym skupieniem Mocy.


W 32 BBY Ki-Adi Mundi, z polecenia dwuch Mistrzów Jedi - Yody i Eeth Kotha, został wysłany na Tatooine, w celu zbadania narastającego konfliktu między tuskenami i ludźmi. Wybór Ki-Adi'ego był uzasadniony tym, że był on jedynym członkiem Rady, który nie znał osobiście przywódcy plemienia tuskenów, byłego Jedi zwanego Sharad Hett, który był niegdyś uczniem Eeth Kotha. Sharad Hett szybko został zabity przez znaną "Łowczynię Jedi" - Aurrę Sing. Mundi, wypełniając ostatnią wolę Hetta, zabrał do zakonu i przyjął na swego ucznia, jego syna A'Shatada Hetta, który po przetrwaniu Rozkazu 66 i wojny z Yuhzan Vongami, stworzył nowy zakon Sithów i mianował siebie Darthem Kraytem.


Ki-Adi Mundi był obecny podczas słynnej Bitwy o Geonosis, na której, wraz z ponad dwustoma Jedi, miał odzyskać pojmanego mistrza Obi Wana Kenobiego, jego ucznia Anakina Skywalkera oraz senator Naboo -  Padmé Naberrie. Jedi polegli w starciu z armią droidów bojowych, jednak od śmierci uratował ich Mistrz Yoda, wraz z nowo utworzoną Armią Klonów, rozpoczynając w ten sposób epokę Wojen Klonów.


W 22 BBY na planetę Hypori została wysłana grupa klonów po dowództwem Jedi: Shaak TiTarra SeirraAayli Secury,K’KruhkaSha'a Gi'ego Daakmana Barreka i Ki-Adiego, w celu zniszczenia fabryki droidów. Misja zakończyła się niepowodzeniem. Klony zostały unicestwione przez armię droidów, a Jedi pokonani przez Generała Grievousa, który pojawił się pierwszy raz jako generał armii droidów. Sytuację udało się jednak uratować dzięki pomocy jednostki klonów ARC, pod dowództwem Kapitana Fordo. Z potyczki z Grievousem cało wyszedł jedynie Ki-Adi Mundi, Ayla Secura i Shaak Ti, zostały ocalone, jednak były w stanie krytycznym, reszta Jedi zginęła z rąk okrutnego generała.





Obowiązki Ki-Adi'ego jako generała nie pozwoliły mu powrócić na rodzinną planetę, w efekcie czego cała jego rodzina została zabita podczas Bitwy o Cereę. Gdy Obi Wan Kenobi został uznany za zmarłego podczas Bitwy o Jabiim, Ki-Adi przejął jego obowiązki względem młodego Anakina, stając się, na krótki okres, mistrzem Skywalkera. Gdy jednak okazało się, że Obi Wan żyje, cereanin ochoczo oddał mu dawnego padawana, który sprawiał wiele kłopotów Mundiemu.


Ki-Adi Mundi walczył jeszcze w wielu bitwach. W 21 BBY cereanin został wysłany wraz z klonami by zdobyć planetę Mygeeto. W 19 BBY, na owej planecie, klony pod dowództwem komandora Bacary otrzymały Rozkaz 66, mówiący o zabiciu wszystkich Jedi. Ki-Adi został zastrzelony przez własny oddział, podczas walki z droidami. Imperium podało do publicznej wiadomości, że Mistrz Mundi został zastrzelony w próbie wysadzenia mostów.



- Nihil Novi

środa, 14 stycznia 2015

Historia w pigułce: Wielka Schizma

Ostatnio siedząc na lekcji religii usłyszałem słowo "schizma". Oczywiście nie skojarzyłem tego ze Schizmą Wschodnią, tylko z historią Gwiezdnych Wojen. Dziękuję więc mojemu księdzu za zainspirowanie mnie do napisania tego posta.
- Nihil Novi

Wielka Schizma w świecie Gwiezdnych Wojen jest to odstąpienie dużej grupy jedi od ideałów Jasnej Strony Mocy i ich wystąpienie zbrojne w celu przejęcia władzy nad galaktyką. W uniwersum Star Wars wyróżniamy cztery Wielkie Schizmy. Choć w Wielkich Schizmach wojna toczyła się między Jasną a Ciemną stroną Mocy, to nie miały one zawsze powiązania z sithami. Pierwsze 
dwie miały miejsce przed utworzeniem się pierwszego Imperium Sitów.

Pierwsza Wielka Schizma nastąpiła w roku 24 500 BBY (przed bitwą o Yavin). 
Wśród młodego Zakonu Jedi zaczęła się szerzyć ideologia, iż można korzystać z Ciemnej Strony Mocy (agresji, gniewu itp.) by podczas walki zyskać siłę, lecz na co dzień się kontrolować. Wkrótce wyznawcy takiej filozofii zostali wygnani z zakonu i nazwani Mrocznymi Jedi, ze względu na ich połączenie z Ciemną Stroną. Zaślepieni gniewem, nienawiścią, chęcią władzy i zemsty na zakonie, Mroczni Jedi, pod wodzą generała Xendora, sformułowali Legiony Lettów i wypowiedzieli wojnę Republice. Ostatecznie ponieśli klęskę. Mroczni Jedi pomimo wierności Ciemnej Stronie Mocy, nie mieli żadnej styczności z sithami, choć ich działania i ideologia często inspirowały późniejsze Imperium.
- Nihil Novi

(Pierwsza Wielka Schizma)

Druga Wielka Schizma  miała miejsce w 7 003 BBY i trwała do 6 900 BBY, była również zwana okresem Stuletniej Ciemności. Tamten okres był okresem -można powiedzieć- wynalazków i nauki, taki jakby renesans dla zakonu Jedi.  Coraz popularniejszą bronią wśród Jedi stawały się niedawno wynalezione miecze świetlne (choć były to wersje pierwotne - ich ostrza nie były do końca stabilne i potrzebne było źródło zasilania podłączone do rękojeści, najczęściej przytwierdzone do pasa) oraz odkryto, że przy użyciu Mocy można tworzyć krzyżówki zwierząt. Jednak niektórzy członkowie zakonu posunęli się za daleko w eksperymentach i zostali wygnani z zakonu jako szaleńcy, tym bardziej, że eksperymentowali również z Ciemną Stroną Mocy. Wygnani Jedi utworzyli armię zmutowanych stworzeń, wrażliwych na Moc, które potrafiły wysycać z przeciwników życie, nazwali je Lewiatanami. Z ową armią ruszyli na podbój galaktyki, zapoczątkowując okres stuletniej ciemności. 
Ostatecznie siły Republiki pokonały Mrocznych Jedi w finałowym starciu na planecie Corbos, Mroczni Lordowie, którzy przetrwali, zostali wygnani w dalekie niezbadane przestworza kosmosu, gdzie ostatecznie odnaleźli planetę Korriban i żyjącą na niej rasę Sithów. Tubylcy uznali przybyszy z kosmosu za bogów i powoli, uczniowie Ciemnej Strony Mocy zaczęli formować potęgę, która przerodziła się w imperium i w przyszłości zniewoliła całą galaktykę.
- Nihil Novi

(Bitwa o Corbos)

O Trzeciej Wielkiej Schizmie nie wiadomo praktycznie nic, poza tym, że miała ona miejsce w roku  4 250 BBY, czyli już po ujawnieniu się Republice Imperium Sithów.

Czwarta Wielka Schizma rozpoczęła się w 2 000 BBY i doprowadziła do wybuchu Nowych Wojen Sithów. Wszystko zaczęło się gdy mistrz Jedi Phanius z powodu odmiennego światopoglądu odszedł od zakonu Jedi i wraz z pięćdziesięcioma innymi mistrzami, którzy poszli w jego ślady, utworzył Nowe Imperium Sithów, mianując się Mroczym Lordem Sithów, Darthem Ruinem - to wydarzenie uznaje się za schizmę. Gdy rozpoczęła się wojna pomiędzy Republiką, a Nowym Imperium Sithów, okres ten nazwano Nowymi Wonami Sithów i trwał do roku 1 000 BBY.

Nowe Wojny Sithów były największą porażką Republiki, gdyż ponosiła ona wiele klęsk, a szala wygranej była zawsze w ruchu. Jednak Imperium nie trwało wiecznie, gdyż po pokonaniu Republiki rozpadło się na rodzinę Sithów, w której wszyscy rywalizowali ze sobą o władzę, w ten sposób Sithowie walczyli ze sobą, co doprowadziło do odnowienia się sił Republiki. Ostatecznie siły Sithów zostały z powrotem połączone przez Lorda Kaana, i utworzone zostało Bractwo Ciemności. Wkrótce Republika utworzyła Armię Światła, składającą się tylko z Jedi. Bractwo Ciemności, chcąc dorównać zakonowi, założyło Armię Ciemności, składającą się tylko z Sithów, jednak byli oni często nie wyszkoleni i mało doświadczeni, ich struktura doprowadziła ich do zagłady. Ostatnie starcie tych sił miało miejsce na planecie Ruusan, gdzie Lord Kaan, podpuszczony przez Dartha Banea utworzył Bombę myśli, która zdetonowana, zniszczyła cało zakon Sithów i dużą część zakonu Jedi. Tak oto Darth Bane został ostatnim żyjącym Sithem. Przyjął on  na uczennicę Darth Zannah i stworzył zasadę dwóch. przez następne tysiąc lat Sithowie żyli w ukryciu przed Jedi, przekazując swoje nauki z mistrza na ucznia, tak że w jednym czasie mogło być tylko dwóch Sithów.
- Nihil Novi
(Bractwo Ciemności z Lordem Kaanem zasiadającym na tronie)

wtorek, 13 stycznia 2015

501 Legion

501 Legion, zwany też "Pięścią Vadera" był elitarną jednostką klonów, utworzoną na początku wojen klonów, działającą z przerwami około 140 lat.
501 Legion, jak większość jednostek klonów, przeszedł swój chrzest podczas bitwy o Geonosis, rozpoczynającej okres nazwany Wojnami Klonów. Z początku legion był elitarną jednostką klonów do zadań specjalnych, po powstaniu Imperium Galaktycznego jego zadaniem było ściganie i eliminowanie rebelii oraz jedi. Gdy Palpatine ogłosił się imperatorem i wydał rozkaz 66, ataku na świątynię jedi po dowództwem Dartha Vadera dopuścił się 501 Legion, podczas rządów Sidiousa oddział ten był najczęściej prowadzony przez Vadera, ze względu na swoje przeznaczenie, czyli niszczenie rebelii i jedi.
Z początku w skład "Pięści Vadera" wchodziły jedynie klony, był to jedyny taki oddział, po przekształceniu Republiki w Imperium. Wszystko się zmieniło, gdy na planecie Kamino wybuchł bunt klonerów. Legion 501 zmierzył się wówczas ze specjalnym oddziałem ARC, wyhodowanym w duchu rebelii przez kaminoan. Po zaciekłej, bratobójczej walce, zwycięstwo odniosło Imperium, uznano też wtedy, że klony nie są tak pewne, jak były kiedyś i rozpoczęto nabór do Legionu 501 wśród nie-klonów, z rasy ludzi. Wkrótce"Pięść Vadera" miała przerwę w swym istnieniu. Legion wrócił do funkcjonowania gdy nad Imperium przejął władzę Wielki Admirał Thrawn, jednak rekrutowane były już inne rasy, nie tylko ludzie. Razem z końcem Thrawna, nastąpiła kolejna przerwa w istnieniu Legionu 501. Elita powróciła gdy do władzy doszła dynastia Felów, wówczas dowódcami oddziałów najczęściej była nowo utworzona grupa Rycerzy Imperialnych. Gdy około 130 roku BBY (po bitwie o Yawin) nowy zakon Sithów dopuścił się zdrady i próby obalenia imperatora, Imperium Galaktyczne podzieliło się na dwie frakcje: wiernych tronowi, czyli tych, którzy uznali za Imperatora Dartha Kayta, który przeją wówczas Couruscant i obwołał się nowym Imperatoeam, i na tych wiernych koronie, czyli tych, którzy uznawali panującego wówczas Roana Fela za prawdziwego imperatora, mimo, iż zmuszony on był uciekać przed sithami z Couruscant i zbierać swoje siły na Bastionie. Ostatecznie 501 Legion opowiedział się po stronie korony, czyli Roana Fela.
- Nihil Novi

Fun fact:
Istnieje organizacja zrzeszająca fanów Star Wars na całym świecie (jedna z największych), której nazwa brzmi 501st Legion. Wydaje się, że nazwa zaczerpnięta jest od jednostki klonów, jednak jest zupełnie na odwrót. "Pięść Vadera" otrzymała swą nazwę na cześć fanowskiej organizacji 501st Legion.

Niech Moc będzie z Tobą, czytelniku!
- Nihil Novi

niedziela, 11 stycznia 2015

Twórczość fanów- fan art od Michała

Oto ciekawy fan art, który dostałem od naszego czytelnika Michała Dydyszko. Michał zajmuje się rysowaniem i prowadzi nawet stronę na facebooku, na której publikuje swoje dzieła, serdecznie zapraszam:
https://www.facebook.com/pages/Michu-rysuje/518706228254851?fref=ts
- Nihil Novi


Zapraszam wszystkich chętnych do przysyłania mi swoich fan artów i kontaktowania się w sprawach jakichś pomysłów, przypominam, że mój mail to nihil.novi05@gmail.com 
Dodatkowo ostatnio założyłem profil na facebooku, który jest związany głównie z tym blogiem, więc jeśli ktoś chciałby się skontaktować, serdecznie zapraszam:
https://www.facebook.com/profile.php?id=100008887470702&fref=ts

Niech Moc będzie z Nami.
- Nihil Novi

Fan-arty!

Oto trochę moich kolejnych fan artów:


Niech Moc będzie z Tobą!
- Nihil Novi

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt!!!

Wesołych świąt wszystkim!!! ostatnimi czasy baaardzo dużo nie pisałem, za co ogromnie przepraszam, ale miałem egzaminy próbne i inne sprawy związane z (niestety) normalnym życiem. Jako iż są święta, i wkrótce zacznie się nowy rok, uznałem, że odpowiedni czas coś napisać. Przede wszystkim chciałbym życzyć wszystkim, którzy to przeczytają wesołych, spokojnych i magicznych świąt, ciepła i świątecznego blasku w domu i niech cała galaktyka pamięta o Was!
- Nihil Novi

A tu tak na poprawę humoru trochę tematycznych obrazków od fanów na całym świecie :










Niech Moc będzie z Nami!
- Nihil Novi

star wars 7 trailer

Luknijcie sobie wszyscy na zwiastun Star Wars The Force awakens:

https://www.youtube.com/watch?v=OMOVFvcNfvE

A teraz obejrzycie to:

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=W2kHXf7mSD8

Czyż nie jest to przezabawne?
- Nihil Novi